Wszystkie poprzednie muzyczne projekty w jakie angażował się Robert były krótkotrwałe, często jednorazowe, ale to wszystko miało zaprocentować już niebawem i to z siłą jaką pozazdrościć mogły tylko inne bandy. Po wyjściu ze szpitala Robert postanawia grać dalej i w ten sposób powstają WILKI – zespół który jak efemeryda powstał znikąd i nagle wszystkie stacje radiowe, wszystkie telewizje zaczęły nadawać muzykę piękną, potężną, muzykę, która musiała wiele lat przeczekać ukryta gdzieś w głębi duszy tego genialnego artysty. Nagle wielkie hale sportowe zaczęły zapełniać się setkami, czy nawet tysiącami ludzi. A wszystko to rozpoczęło się od przeboju ‘Son Of The Blue Sky’. Ale zanim doszło do nagrania tego hitu, zespół Wilki zmieniał wielokrotnie skład zanim ukonstytuował się ten, który znamy z płyt jakie zespół nagrał. Pierwszy skład Wilków tworzyli: Robert (wokal, gitara), Piotr Szkudelski (perkusja), Wojciech ‘Jajco’ Bruślik (bas), Robert Ochnio (gitara). Pierwsze nagrania w tym składzie powstały w studio Piotra Kokosińskiego na czterośladowym magnetofonie. Potem zespół Wilki gościł w swoich szeregach takich muzyków jak: Bartek Bocianowski (bas), Piotr Kokosiński (bas), Wojtek Jagielski (bębny), który kiedyś grał w zespole Kosmetyki Mrs. Pinki, a obecnie jest prezenterem Radia Z oraz dziennikarzem telewizyjnym prowadzącym własny program talk show, Adam Żwirski (bas), Michał Rollinger (klawisze). Do pracy w studio nad debiutanckim albumem, który miał wstrząsnąć naszym krajem, zespół podszedł w składzie: Robert, Michał, Adam Żwirski i Darek Nowak.

Jednak los ponownie miał spłatać przykrego figla w życiu Roberta. Na początku nagrań śmierć zabrała Adama Żwirskiego, któremu Robert, a także jego dzieciom, zadedykował wcześniej wspomniany przebój: ‘Son Of The Blue Sky’. Ponieważ jednak Robert znalazł się w takim położeniu, że właściwie mógł zaprosić każdego muzyka do współpracy udało mu się właściwie skompletować taką załogę o jakiej niejeden muzyk mógł tylko śnić: Marek Surzyn (perkusja), Krzysztof Ścierański (bas), Maciek Gładysz (gitary), Mikis Cupas (ex – Cytadela) (gitary), Michał Rollinger (klawisze), Ania Orthodox (wokale), Mariusz Mielcarek (saxofon), Kostek Joriadis (klawisze). Z udziałem Mikisa wiąże się pewna historia: otóż na okładce pierwszej płyty Wilków nie jest on umieszczony na liście muzyków nagrywających album, natomiast w rzeczywistości nagrał on prawie wszystkie partie gitarowe za wyjątkiem czterech solówek jakie wypłynęły spod palców Maćka Gładysza. Po nagraniu płyty do zespołu dołączyli nowi członkowie: wcześniej grający w zespole Kolaboranci – Marek ‘Bruno’ Chrzanowski (bas), Marcin Szyszko (perkusja) oraz Andrzej Smolik (klawisze). Debiutancki album, nagrany w 1992 roku dla wytwórni MJM Music, w wersji kompaktowej zawiera 4 remixy piosenek znajdujących się na płycie, a zrobione w słynnym angielskim studio Abbey Road London, oraz dodatkowy utwór instrumentalny kończący główną część płyty, nienazwany fragment melodyczny pochodzący z piosenki ‘Eli Lama Sabachtani’ (tzw. extract).

Płyta jaka pojawiła się na naszym rynku 8 maja stała się ogromnym komercyjnym sukcesem. Do tego sukcesu niewątpliwie przyczynił się również realizator Leszek Kamiński, z którym Robert do dziś współpracuje przy nagrywaniu swoich płyt. Opiekę managerską nad zespołem objęła Monika Gawlińska. Po ‘Son Of The Blue Sky’ kolejne piosenki szturmowały listy przebojów: ‘Aborygen’, ‘Eroll’, ‘Eli Lama Sabachtani’, ‘Beniamin’, ‘Gloria’, ‘Amiranda’, ‘Nic Zamieszkują Demony’. Właściwie na tej płycie nie ma ani jednego słabego utworu, a każdy z nich to potencjalny przebój. Rok 1992 został oficjalnie ogłoszony rokiem Wilków.

Od maja 1992 do października 1993 zespół sprzedał 200000 kaset, 18000 kompaktów i 2000 płyt winylowych debiutanckiej płyty. Szacuje się, że razem z pirackimi wydaniami płyta rozeszła się w nakładzie miliona egzemplarzy. Zespół wygrywał kolejne plebiscyty, otrzymał nagrodę festiwalu w Sopocie – Bursztynowy Słowik w kategorii ‘Nadzieja Roku’ (chodzą słuchy, że ów szybko się rozleciał), videoclip ‘Son Of The Blue Sky’ jako jeden z nielicznych znalazł się w MTV, był to również najczęściej wybieranym przebojem roku przez różne rozgłośnie radiowe oraz czasopisma muzyczne. Na antenie Radia Łódź piosenka przebywała ponad 100 tygodni. Zespół otrzymał złote i srebrne statuetki czasopism Bravo i Popcorn, zajął pierwsze miejsce w plebiscycie Brum Top. W plebiscycie czasopisma Tylko Rock Wilki, aż w czterech kategoriach (płyta, nadzieja, piosenka, wokalista) zdobyły pierwsze miejsce. Zespół odbył wielki przemarsz po kraju grając niemal we wszystkich miastach w Polsce. Ten 6-miesięczny przemarsz po kraju nazwany Blue Sky Tour miał swój debiut w klubie Fugazi. Jakby jeszcze tego było mało, to rok 1992 kończy się dla Roberta dodatkowym sukcesem życiowym jakim było przyjście na świat dwóch synów bliźniaków: Emanuela i Beniamina (4 grudnia 1992.). Robert wspomina to następująco: ‘…Kiedy okazało się, że będą bliźniaki, Monika bardzo się przeraziła, a ja… wypiłem setkę. Najpierw musiałem oswoić się z myślą, że zostanę ojcem, potem, że podwójnym. Rany boskie, pomyślałem, ile pieniędzy trzeba będzie zarabiać: podwójne zabawki, rowerki, w przyszłości mieszkania, no i podwójna odpowiedzialność. Ale przecież i podwójna radość. Dziś myślę, że to była wspaniała niespodzianka. Nie miało dla nas znaczenia, czy urodzą się chłopcy, czy dziewczynki. Najważniejsze, żeby były zdrowe. Byłem cały czas przy żonie, trzymałem ją za rękę, widziałem, jak chłopaki przychodzą na świat (najpierw Beniamin, pięć minut później Emanuel). Wiem, iż wielu facetów boi się, ze tego nie wytrzyma. Zapewniam jednak, że nie ma się czego obawiać…’

Wielu krytyków muzycznych sądziło jednak, że zespół Wilki tą pierwszą płytą pogrążył się, a przynajmniej postawił w niezręcznej sytuacji, bo przecież teraz ‘nie wypadało nagrać płyty słabszej’. I tym wszystkim Robert i spółka utarli nosa. W kwietniu 1993 roku zespół wchodzi do studio aby zarejestrować swój drugi album, równie dobry jak debiutancki krążek. I tym razem była to dawka pięknej muzyki, jak zwykle u Roberta nie pozbawionej cech przebojowości. Przy nagraniu płyty Wilkom pomagali w Studio S-4: Konstanty Joriadis (fortepian, organy Hammonda), Zbyszek Bieniak (wokale), Robert Majewski (trąbka) Po raz kolejny piosenki Wilków szturmowały listy przebojów: ‘Nie Zabiję Nocy’, ‘Ballada Emanuel’, ‘Cień w Dolinie Mgieł’ (pierwotnie nazwany ‘Armie’), ‘Moja Baby’ i ‘N’Avoie’. Płyta została nazwana ‘Przedmieścia‘, a jej zawartość kompaktowa różniła się nieznacznie od wersji kasetowej. Na płycie znalazł się również przebój grupy The Doors ‘Indian Summer’. Ciekawostką jest fakt, że do utworu ‘Crazy Summer’ tekst napisała Monika Gawlińska. Płyta miała swoją premierę 8 października w Hotelu Victoria. Podobno w tym czasie ukazała się jakaś książka dotycząca zespołu i jego członków. Niestety nic więcej nie wiadomo na jej temat.

Był to też okres wzmożonych koncertów w całej Polsce – w ciągu dwóch miesięcy zagrali około 22 przedstawień, podczas których zespół obejrzało 25 tysięcy widzów. Zespół otrzymuje nagrodę Brązowego Otto od czytelników Bravo. Niestety taki nagły sukces miał również swoje ciemne strony. Pojawił się alkohol, całonocne imprezy, również zmęczenie spowodowane tak ostrym tempem jaki narzucili sobie muzycy zespołu miało swój wpływ na dalsze losy Wilków. W tym czasie Robert napisał też tekst do piosenki zespołu Human ‘Słońce Moje’. Z wydaniem płyty związana jest jeszcze jedna historia: podczas kręcenia teledysku do piosenki ‘Jeden Raz Odwiedzamy Świat’ (reżyseria: Mariusz Treliński) ‘czynniki wyższe’ zadecydowały, że z teledysku trzeba wyciąć pewne fragmenty zastępując je przebitkami koncertowymi. Z tego to powodu teledysk nie zadebiutował podczas czerwcowej edycji ‘Muzycznej Jedynki’. I w ten sposób po świecie krążą dwie wersje tego teledysku.

Po sukcesie ‘Przedmieść’ zespół postanowił zaskoczyć nieco swoją publiczność i fanów wydając koncertowy album nagrany w konwencji ‘bez prądu’ czyli płytę ‘Acousticus Rockus‘. Zespół postanowił zagrać wtedy trasę koncertową opartą tylko o akustyczne interpretacje własnych utworów. Materiał, który jest nagrany na albumie to występ zespołu w Warszawie 08.09.94, w klubie Akwarium. (tak naprawdę zespół zagrał w tym dniu dwa koncerty: jeden dla branży muzycznej, drugi dla fanów). Krążek ten miał swoją premierę 3 października 1994 roku. Jest to jednocześnie płyta, którą Robert uważa za najlepszą płytę zespołu. Album ten, oprócz dobrze znanych przebojów grupy, zagranych często w innych aranżacjach, przyniósł również dawkę zupełnie nowej muzyki jak choćby piosenki: ‘Śpij Mój Śnie’, ‘A Moje Bóstwa Płaczą’, ‘Idziemy My’, ‘Folkowy”. Na krążku tym znalazł się również jeden cover, czyli utwór Czesława Niemena ‘Sen O Warszawie’ w zupełnie nowej, nieco skierowanej w stylistykę reggae, wersji.

Po nagraniu ostatniego albumu drogi muzyków nieco się rozeszły. Robert coraz częściej zaczął wspominać o nagraniu płyty solowej, pozostali członkowie bandu również mięli w planach jakieś poboczne projektu (stąd narodził się projekt Hopsa). Ustalono, że każdy realizuje swoje plany i panowie ponownie wejdą do studio aby nagrać wspólny album. Niestety po roku przerwy okazało się, że zespół praktycznie nie istnieje. Robert postanowił rozpocząć karierę solową. Tylko jeden z ‘wilków’ miał brać udział we wszystkich projektach płytowych – Andrzej Smolik.

Comments are closed.

hide totop