Bardzo lubię twórczość Roberta i jestem pewien, że gdyby to On reprezentował nas w konkursie Eurowizji, byłaby szansa namwygraną. Na szczęście nie o takie nagrody chodzi Robertowi.
Artur Barciś

Poznałam twórczość Roberta kiedy zaproponowano mi zaśpiewanie jego piosenki na urodzinach Roberta wiele lat temu. Wykonałam wtedy piosenkę ‘o czerwonej sukience’ (Rachela). Robert jest fajnym muzykiem o wysokim, dźwięcznym głosie. Ostatnio graliśmy razem z Wilkami wspólny koncert w Kielcach. Kapela brzmi zawodowo. Pozdrawiam Roberta.
Maryla Rodowicz

Robert Gawliński to dla mnie niedościgniony wzór rockowej poezji. Artysta mający ludzką duszę i nieludzkie zdolności. Jeśli ktokolwiek w tym kraju zasługuje na miano artysty – to bez wątpienia jest nim Robert. A poza tym to fajny kumpel.
Jarosław Pawlik

Robert Gawliński to zdolny twórca piosenek. Trochę mnie drażni tembre jego głosu, ale tego nie da się zmienić. Pozostaje mi zatem słuchać piosenek przez niego wykonywanych oraz zaakceptować taki głos jakim dysponuje tym bardziej, że jest to twórczość w pełni autorska. Życzę Robertowi wielu udanych piosenek i wielu sukcesów. Pozdrawiam.
Krystyna Prońko

Znam Roberta długo i lubię Go jako kolesia. Nie będę się wypowiadał na temat muzy. Pozdro, Muniek…
Muniek Staszczyk

Trudno nie zauważyć jego twórczości ponieważ zdecydowanie wyróżnia się wśród naszej rodzimej sceny muzycznej. Dobre teksty i ten niepowtarzalny właściwy tylko jemu klimat sprawia, że Robert z Wilkami, czy też bez – jest wielki. Osobiście uważam, że jest to doskonały przykład na to, że muzyka w naszym kraju żyje.
Mirosław Pacholski

Jest jednym z niewielu przedstawicieli swojego pokolenia, którym udało się przebić. Gdyby chciał więcej pracować i miał ochotę na większą popularność, na pewno byłby jeszcze bardziej znany. Robert to jeden z ciekawszych wokalistów ostatnich lat. Przy odpowiednich układach stać go na utrzymanie kariery na odpowiednio wysokim poziomie.
Marek Jackowski

Wilki, Robert Gawliński?… Czegoś takiego dawno nie było. (1993 r.)
Kazik Staszewski

Lubię bardzo głos Gawlińskiego. Gawliński podoba mi się we wszystkich wcieleniach. Czy to w Wilkach, czy Solo, czy Madame.
Andrzej Kutys

Oto ktoś, kto zabiera nas z ziemi i pozwala na pierwszy krok w chmurach własnej wyobraźni. Objawił się nam dowód jak przewartościować można zdewaluowane przez festiwalową rozrywkę, słowo piosenka, przywrócić mu styl, klasę i artystyczną wartość. GdyGawliński wyśpiewał ‘Son Of The Blue Sky’ Polska oszalała, a pieśń uszła cało trafiając pod strzechy od Helu po Chicago. ‘Eli Lama…’ stało się nokautem dla całej śpiewającej branży w kraju. Oto spłynął na ziemię Apollo – cherubinek o anielskim głosie i obudził ludzkie serca. Kaskader rockowej literatury nie obawiający się odsłonić swych słabości. Człowiek, który opowiada nam o sztuce zamieniania smutku w ciepło…
Qba Wojewódzki

Z Robertem znamy się z dawnych czasów, kiedy śpiewaliśmy razem w Madame. Potem próbowaliśmy stworzyć własny zespół, a właściwie duet, ale skończyło się na kilku próbach w Stodole.
Robert Janowski

Gaweł dostał od Manitou dużo talentu…
Zbyszek Hołdys

Robert jest momentami nie do okiełznania, a jednocześnie reaguje bardzo spontanicznie. Często bywa serdeczny i szczodry. Słowo ‘szczodry’ jest ważne, zwłaszcza jeśli chodzi o ludzi, którym ufa, których lubi, którymi się otacza. Jego spontaniczność w muzyce przejawia się tym, że kiedy ma dobry nastrój, jest w stanie jednego dnia napisać trzy piosenki, jeżeli ma zły nastrój – może nic nie zrobić przez dwa tygodnie. Znam go jeszcze z czasów Madame. Wtedy już byliśmy przyjaciółmi. Muzyka to główna rzecz, która go naprawdę interesuje i wciąga. Ostatnio ma jeszcze inną pasję: strzela z łuku, odwiedza stare zamki i lubi rycerskie historie. Myślę, że ma w sobie coś z alpinisty, który się wspina bez asekuracji, myślę, że to dosyć ważna cecha, bo idzie na całość, trochę ryzykując przy tym.
Leszek Biolik

W Wilkach słuchałem tylko basu. Niech Bóg prowadzi tę nić. Wrażliwy człowiek, to słychać.
Robert Stankiewicz

Bardzo ciężko przeżywałam największy boom Wilków, a zwłaszcza te tłumy fanek rzucających się na Roberta. Byłam wtedy w zaawansowanej ciąży, a kobieta czuje się w ciąży mało atrakcyjna. Powoli przywykłam do uwielbienia, jakim dziewczyny darzą Roberta, ale nie powiem, że nie jestem zazdrosna. Przeciwnie, jestem okropnie zazdrosna, staram się tego nie pokazywać i troszeczkę z tym walczyć. Jak się ma męża, który jest osobą publiczną, to – niestety – trzeba się tą osobą dzielić z innymi.
Monika Gawlińska

Mam nadzieję, że uda mi się być obiektywnym, pomimo że gram z Robertem Gawlińskim w jednym zespole. To dosyć trudne mówić o muzyce kolegów. Numer ‘Kujawiak’ zdecydowanie mi się podoba. Szczególnie jego pierwsza część z obsesyjnym riffem gitarowym – prostym, nieskomplikowanym. Biorąc pod uwagę, że to nagranie z koncertu, a w dodatku bardzo stare, to jest to ciekawe i myślę, że chłopcy z Closterkellera mogliby się dużo nauczyć słuchając tej muzyki.
Przemek Momot

Znam Roberta już nie wiem ile lat. Od początku wiedziałem, że jest niebywale utalentowany, nie tylko jako wokalista, ale także jako kompozytor i autor tekstów. Bardzo się ucieszyłem, że po latach grania – a robił naprawdę wspaniałe rzeczy – udało mu się w końcu z Wilkami. Myślę, że teraz Robert ma wielkie perspektywy, ponieważ jest po ogromnym sukcesie, i lekcji pokory. Talent ma ustabilizowany. Najbliższe lata wykażą, czy Robert wejdzie do grona artystów, którzy są na rynku ponadczasowo.
Walter Chełstowski

Byłem zachwycony pierwszą płytą – po usłyszeniu ‘Eli Lama Sabachtani’ – wróżyłem jej wielką karierę… i nie myliłem się. Potem było różnie…
Sławek Starosta

Zaproponowaliśmy współpracę Robertowi. Przyjechał do nas na sześć prób. Zrobiliśmy razem tylko cztery piosenki. Piosenki zostały nagrane na moim starym Grundigu. Gaweł zrezygnował po dwóch tygodniach. Wracając do lat 80-tych byliśmy mocno zaprzyjaźnieni z Madame. Zagraliśmy razem kilkanaście koncertów i wspieraliśmy się nawzajem, pożyczając sobie różne urządzenia do gitar i po prostu ucząc się od siebie nawzajem. Piotr Jóźwiak był niesamowitym basistą. Sadek był ścisłą czołówką. No i Gaweł, który śpiewał (wtedy nikt nie śpiewał).
Piotr Pawłowski

Comments are closed.

hide totop