Błądzili pośród zjaw
W szarych obłokach dnia
Bez butów czasem szli
Wsłuchani w mowę traw
Ludzie dziwili się
Mówili: nie można tak żyć
Często zastawał ich
Przy świecach świt

Tacy jak Ty
Tacy jak ja
Nie znali czasu
I zapomnieli o łzach

Czasami śmiali się
Gdy innych ogarniał strach
Nie mieli złota i
Fruwali w swoich snach
Nie chcieli tego czym
Żyje nasz cały świat
Odeszli trzymając się
Za ręce wśród gwiazd

Tacy jak Ty
Tacy jak ja
Nie znali czasu
I zapomnieli o łzach…

Comments are closed.

hide totop