Ktoś miał być bogiem
Lecz inne plany miał
Ktoś mówił, że anarchia
Rozpalił ogień
Lecz zgasło życie w nas
Choć fajnie jak się palił
Ktoś miał być bogiem
Lecz z krzyżem uciekł sam
Potem zmieniono wiarę
Nie było bogów
Nie było życia w nas
Zdeptano święty ogień
Sajgon, Sajgon, Sajgon, Sajgon! Smirna! Raz!